Basen i jego zalety

Nawet jeśli nie umiesz pływać, wybierz się na basen. Ruch w wodzie poprawia krążenie, zmniejsza obrzęki, wzmacnia mięśnie, modeluje sylwetkę. A przy tym nie męczy tak jak tradycyjna gimnastyka.

Człowiek rodzi się z odruchem pływania. Ale ponieważ we wczesnym dzieciństwie odruch ten nie jest podtrzymywany – zanika. Musimy więc na nowo uczyć się poruszania w wodzie, co nie każdemu przychodzi z łatwością. Warto jednak zdobyć tę umiejętność, bo pływanie to zdecydowanie najdoskonalsza forma aktywności, odpowiednia dla osób w każdym wieku, również chorych. Nie obciąża bowiem układu ruchu, a wysiłek rozkłada się równomiernie na całe ciało.

Od czego zacząć

Jeśli sądzisz, że na basenie spotkasz tylko świetnych pływaków, jesteś w błędzie! Większość osób pływa słabo. Niektórzy wcale nie potrafią pływać, ale chętnie korzystają z relaksu w ciepłej, płytkiej wodzie. Dlatego nie zastanawiaj się, jak daleko ci do olimpijskiego ideału, tylko przekonaj się, że nauka pływania nie jest trudna.

Twoim nauczycielem może być umiejący dobrze pływać znajomy. Możesz też skorzystać z pomocy instruktora, który w ciągu jednej lub kilku lekcji nauczy cię podstaw. Warto to zrobić jeszcze przed wakacjami. W spokojnej wodzie basenu łatwiej opanujesz podstawy pływania niż w morskich falach.

Naukę najlepiej zacząć od pływania na plecach (tak właśnie uczy się niemowlęta). Wystarczy położyć się na wodzie. Siła wyporu działa równo na całe ciało, inaczej niż wtedy, gdy leżymy na brzuchu (uniesienie głowy nad powierzchnię wody powoduje opadanie reszty ciała).

Co daje pływanie

Niezależnie od tego, jakim stylem pływamy, pracują praktycznie wszystkie mięśnie. Ale pływanie na grzbiecie jest najłatwiejsze i najbardziej wskazane przy schorzeniach kręgosłupa. Nie powoduje takiego napięcia obręczy barkowej i wygięcia krzyża jak żabka. “Grzbiet” zaleca się przy niektórych wadach ortopedycznych, takich jak pogłębiona skolioza.

– Mimo to zauważyłam, że większość ludzi pływa żabką. Najczęściej “po dyrektorsku”, czyli z głową w górze – mówi Małgorzata Witmanowicz, instruktorka pływania, specjalistka od rekreacji i turystyki. – Wbrew pozorom żabka to trudna technika, zwłaszcza kryta, bo wymaga precyzyjnego połączenia ruchu z oddechem. “Grzbiet” jest łatwiejszy i zdrowszy. Ale bez przesady, nie można sobie zrobić krzywdy żabką przy rekreacyjnym pływaniu – a takie wystarczy dla zachowania kondycji i dobrego samopoczucia. Nie musimy od razu pływać wyczynowo!

Istotna jest regularność. Jeśli będziesz pływać przez 30 minut dwa czy tylko raz w tygodniu – to wystarczy. Efekty zobaczysz już po kilku tygodniach. O ile przepłynięcie 3-4 długości basenu mogło początkowo sprawiać ci trudność, o tyle po dwóch miesiącach bez wysiłku przepłyniesz 10 długości.

Pływać może każdy, ale osoby z niewydolnością krążenia, po zawałach, z podwyższonym ciśnieniem muszą zachować ostrożność. W takich przypadkach wskazany jest spokojny relaks w wodzie oraz bardzo wolne pływanie, które nie wymaga dużego wysiłku.

Dla opornych

Dobroczynny wpływ na zdrowie i samopoczucie ma już samo poruszanie się w wodzie i nie musi to być ruch intensywny. Także osoby, które nie potrafią pływać, mogą znaleźć odpowiednią dla siebie formę aktywności.

Można zapisać się na zajęcia aqua aerobiku lub ćwiczyć samemu. Trening w wodzie nie męczy tak jak fitness na lądzie, bo dzięki sile wyporu jesteśmy lżejsi (ciało osoby ważącej 70 kg w wodzie ma zaledwie 7 kg). Jednocześnie opór wody sprawia, że mięśnie mocniej pracują.

– Gimnastyka w wodzie wzmacnia mięśnie i kształtuje sylwetkę bez obciążania kręgosłupa i stawów – tłumaczy Małgorzata Witmanowicz. – A w przypadku ciężarnych poprawia krążenie, zmniejsza obrzęki kończyn i wzmacnia, tak ważne przy porodzie, mięśnie pośladków oraz miednicy. Ponieważ jednak kobiety w ciąży nie powinny napinać mięśni brzucha – pływać mogą, ale tylko na plecach.

Bezpieczny basen

Większość polskich basenów ma zbliżony standard. Co prawda woda stanowi obieg zamknięty i w całości wymieniana jest tylko raz w roku, ale nowoczesne systemy oczyszczania gwarantują jej czystość bakteriologiczną.

Do czyszczenia wody stosuje się głównie ozon. Nie znaczy to, że w ogóle nie ma w niej chloru – nadal używa się go jako środka antybakteryjnego. Ale najczęściej stosowany jest system mieszany.

Wszystkie pływalnie są kontrolowane przez Sanepid, więc raczej nie musisz obawiać się zakażenia rzęsistkiem czy innymi drobnoustrojami. To, czy z basenu wrócisz np. z grzybicą stóp, zależy przede wszystkim od ciebie. Jeżeli będziesz przestrzegać zasad higieny, czyli np. przed i po pływaniu dokładnie umyjesz całe ciało, unikniesz przykrych niespodzianek.

Szczególną ostrożność powinny zachować tylko kobiety w ciąży, ponieważ w tym okresie organizm jest słabszy i dużo łatwiej o infekcje dróg rodnych. – Znacznie częściej można spotkać w wodzie paprochy niż bakterie – mówi pani Małgosia. – To wina zwykłych zaniedbań higienicznych. Na szczęście coraz więcej osób wie, jak należy się zachować na basenie.

W trosce o zdrowie

  • Nie pływaj tuż po jedzeniu ani całkiem na czczo (najlepiej dwie godziny po posiłku).
  • Klapki chronią stopy przed poślizgnięciem się, ale też przed infekcjami grzybiczymi.
  • Jeśli chlorowana woda wywołuje podrażnienia oczu, po wyjściu z basenu przemywaj je solą fizjologiczną.
  • Po basenie dokładnie umyj ciało mydłem, a włosy szamponem. Przed ubraniem się posmaruj skórę balsamem nawilżającym.
  • W trakcie miesiączki lepiej zrezygnuj z pływania.

źródło: www.kolorowe-zdrowie.pl.

Kwiecień 7th, 2014 by