Category: Moda i styl

Październik 9th, 2014 by ABK

90303

Dostępne w sklepach Super-Pharm SuperPharm Logo NOWE 2012_2_CMYK

Opublikowane w Moda i styl, Ogólne

Październik 9th, 2014 by ABK

Szacuje się, że 80% osób powyżej 35 roku życia może mieć problemy z dziąsłami[1]. Wiele z nich nie ma jednak świadomości kłopotów, bo proces chorobowy we wczesnym etapie często przebiega bezboleśnie. Z tego powodu ważne jest zwrócenie uwagi już na pierwsze objawy problemów z dziąsłami – dolegliwości z nimi związane mają wpływ na ogólny stan zdrowia człowieka, a u osób cierpiących na choroby układu sercowo-naczyniowego lub cukrzycę mogą dodatkowo zwiększać ryzyko powikłań. Właściwa higiena jamy ustnej przy użyciu produktów z linii Colgate Total Pro-Zdrowe Dziąsła pomaga zapobiegać problemom z dziąsłami.

Jedną z głównych przyczyn stanów zapalnych dziąseł i tkanek przyzębia są bakterie płytki nazębnej, które gromadzą się na powierzchniach zębów i dziąseł, gdy szczotkujemy zęby niewłaściwie lub nie dość często. Bakterie uwalniają toksyny mogące powodować m.in. zapalenie dziąseł. Pierwszym jego objawem jest krwawienie. Nieleczone zapalenie dziąseł może z kolei przejść w zapalenie przyzębia (potocznie zwane paradontozą). Jest to poważna infekcja niszcząca tkanki miękkie i kość wyrostka zębodołowego, która może prowadzić nawet do utraty zębów. Zapalenie przyzębia, w przeciwieństwie do zapalenia dziąseł, jest nieodwracalne, dlatego tak istotne jest, by nie bagatelizować już pierwszych oznak problemów.

Badania dowodzą, że przewlekłe choroby dziąseł mogą mieć wpływ na rozwój i cięższy przebieg chorób układu sercowo – naczyniowego, jak np. choroba wieńcowa, zawał mięśnia sercowego czy udar mózgu. Bakterie płytki nazębnej są odpowiedzialne za stan zapalny rozwijający się w organizmie, który utrudnia leczenie kardiologiczne.

U diabetyków, których organizm produkuje za mało insuliny albo nie produkuje jej wcale, przewlekłe choroby dziąseł mogą wpłynąć na dodatkowe pogorszenie stanu zdrowia oraz powodować groźne powikłania. Utrudniają też istotną dla diabetyków kontrolę glikemii – poziomu glukozy we krwi. Co gorsza, mogą zwiększać ryzyko zachorowania na cukrzycę u osób zdrowych.

Osoby z grup wysokiego ryzyka i ze szczególnymi potrzebami zdrowotnymi powinny zapobiegać powstaniu i rozwojowi chorób przyzębia, stosując odpowiednio dobrane produkty do higieny jamy ustnej. Colgate Total Pro-Zdrowe Dziąsła to seria produktów, która spełni ich potrzeby zapewniając innowacyjny, wszechstronny program pielęgnacji dziąseł. Linia produktów Colgate Total tworzy kompletną, klinicznie udowodnioną ochronę przeciwko bakteriom – głównym przyczynom chorób dziąseł.

Skuteczność pasty do zębów Colgate Total Pro-Zdrowe Dziąsła w likwidowaniu szkodliwych bakterii powodujących choroby dziąseł została potwierdzona klinicznie. Pasta posiada podwójny mechanizm działania. Walczy z przyczyną problemów z dziąsłami  – redukuje obecność płytki nazębnej i bakterii, a także pomaga zmniejszyć krwawienie z dziąseł (aż o 88%) i obrzęk dziąseł.

Tworząc barierę ochronną, pasta Colgate Total Pro-Zdrowe Dziąsła zapewnia długotrwałą, 12-godzinną ochronę przeciwko powtórnemu powstawaniu płytki nazębnej. Codzienne stosowanie pasty przyczynia się do wzmocnienia zębów i dziąseł oraz łagodzi problemy związane z dziąsłami. Szczoteczka Colgate Total Zdrowe-Dziąsła ze specjalnymi włóknami Pro Tip[2] została zaprojektowana do skutecznego usuwania płytki bakteryjnej nawet z trudno dostępnych miejsc na powierzchniach zębów i dziąseł.

Płyn do płukania ust Colgate Total Pro-Zdrowe Dziąsła wzmacnia ochronę zębów i dziąseł oraz pozostawia w jamie ustnej uczucie świeżości. Badania kliniczne dowiodły, że płyn Colgate Total Pro-Zdrowe Dziąsła zapobiega krwawieniu dziąseł, powstawaniu stanów zapalnych, chroni przed próchnicą, wzmacnia szkliwo i odświeża oddech. Płyn należy stosować dwa razy dziennie po szczotkowaniu zębów pastą i szczoteczką Colgate Total Pro-Zdrowie.

Dowiedz się więcej o ochronie dziąseł

Materiał promocyjny przygotowany przez firmę Colgate-Palmolive.

[1] Na podstawie badań  przeprowadzonych przez Europejską Federację Periodontologiczną, Dokumentacja Chorób Przyzębia (European Federation of Periodontology, Dossier on Periodontal Disease).

[2] Zęby należy szczotkować dwa razy dziennie przynajmniej przez dwie minuty stosując odpowiednią technikę.

Opublikowane w Drogeria

Październik 9th, 2014 by ABK

Choć prawidłowej higieny i dbania o zdrowie uczymy się od najmłodszych lat, to nadal mamy duże braki. Nie myjemy rąk po wyjściu z łazienki i przed posiłkiem, nie robimy kontrolnych badań, boimy się lekarzy i ignorujemy sygnały płynące z ciała. Takie zachowania odbijają się na naszym stanie zdrowia. A wystarczy przecież tak niewiele…

ABC mycia rąk

Nawyk mycia rąk po przyjściu do domu, wizycie w łazience czy przed posiłkiem powinniśmy nabyć już w dzieciństwie, bo mycie rąk może lepiej nas ochronić przed infekcjami niż regularne spożywanie witamin. Bakterie i wirusy czają się dosłownie wszędzie, ale szczególnie na uchwytach w komunikacji miejskiej i w łazienkach. Jeśli mieszkamy ze zwierzakiem musimy pamiętać, żeby myć ręce po każdym kontakcie. Prawidłowa higiena rąk to nie szybkie włożenie dłoni pod wodę, namydlenie i spłukanie, ale staranne pocieranie wewnętrznej i zewnętrznej strony dłoni, przestrzeni między palcami i kciuków przy użyciu mydła. Następnie dłonie najlepiej wytrzeć w jednorazowe ręczniki jeśli jesteśmy w publicznym miejscu, a w domu każdy z domowników powinien mieć swój ręcznik.

Higiena jamy ustnej

Wszyscy chcielibyśmy mieć hollywoodzki uśmiech, ale o higienie i regularnych wizytach u dentysty nie każdy już pamięta. Zęby należy myć 2 razy dziennie, szczoteczką wymienianą co 2-3 miesiące. Przynajmniej raz dziennie używaj nici dentystycznej. W przypadku pojawienia się nawet niewielkiego ubytku lub problemów z dziąsłami od razy udaj się do dentysty. Jeśli marzysz o śnieżnobiałym uśmiechu i planujesz profesjonalne wybielanie u stomatologa, najpierw wylecz wszystkie zęby. Na wybielanie nie powinny się wybierać kobiety w ciąży i karmiące piersią.

Badania kontrolne

Co pewien czas należy wykonywać badania okresowe: cytologię, USG piersi, USG narządów rodnych i poziom cukru. W przypadku problemów skórnych odwiedzaj dermatologa, aby zbadać stan skóry. Co 6 miesięcy wybierz się na wizytę kontrolną do dentysty, a co roku do okulisty. Jeśli planujesz zostać mamą, udaj się do ginekologa i ustal jakie badania są niezbędne.

Samobadanie

Między wizytami u specjalistów należy bacznie obserwować swoje ciało i regularnie wykonywać samobadanie. Piersi badamy tydzień po menstruacji, jedną rękę układając za głową, a trzema palcami drugiej ręki dokładnie naciskając pierś miejsce po miejscu, w celu sprawdzenia czy nie pojawiły się jakieś zmiany. Kobiety po menopauzie również powinny się badać raz w miesiącu. Bacznie należy również obserwować miejsca intymne i w przypadku pojawienia się swędzenia czy wydzielin od razu udać się do ginekologa. Podczas codziennej higieny obserwuj stan skóry głowy, jamę ustną, stopy i poziom wagi. Jeśli coś jest nie tak, nasz organizm często daje o tym znać, trzeba tylko te znaki zauważać.

 

SuperPharm Logo NOWE 2012_2_CMYK

Opublikowane w Drogeria

Październik 9th, 2014 by ABK

Zmęczenie, nieprawidłowa dieta, warunki atmosferyczne i nieodpowiednia pielęgnacja sprawiają, że nasza cera jest szara i pozbawiona blasku. Poznaj kilka sprawdzonych kosmetyków i sposobów ich nakładania, aby Twoja twarz była rozświetlona.

Rozświetlona cera

Podstawą każdego makijażu powinien być krem dopasowany do potrzeb naszej skóry. Dopiero po jego wchłonięciu możemy przejść do następnego etapu, którym powinno być nałożenie bazy pod makijaż np. Cashmere Secret Glam lub Vichy Oligo 25. Wybierając bazę rozświetlającą nie tylko uzyskamy efekt gładkiej i świetlistej cery, ale również wszystkie nałożone później kosmetyki dłużej utrzymają się na naszej skórze.

Drugim etapem powinno być nałożenie podkładu rozświetlającego np. Rimmel Wake Me Up, L’Oreal Lumi Magique, Revlon PhotoReady Makeup. Dzięki drobinkom odbijającym światło nasza cera nabierze blasku i zdrowego wyglądu. Niestety, posiadaczki cery tłustej lub kobiety borykające się z niedoskonałościami nie powinny używać tego typu podkładów.

Dodatkowo możemy zastosować rozświetlający róż do policzków lub rozświetlacz np. Rimmel róż rozświetlający lub Bourjois Touche Illuminatrice (rozświetlacz na twarz i policzki). Jeśli zdecydujemy się na zakup rozświetlacza będziemy go mogły stosować również przy makijażu oka i rozświetleniu ust.

Spojrzenie pełne blasku

Aby nasze spojrzenie było rozświetlone najlepiej zacząć od przykrycia cieni pod oczami. Do tego niezbędny będzie korektor np. Maybelline Affinitone Concealer, Revlon Photoready. Następnie jasne perłowe cienie lub rozświetlacz nakładamy tuż pod brwiami i przy wewnętrznych kącikach oczu na dolnych i górnych powiekach.

Matowym cieniem w jasnym odcieniu pokrywamy całą powiekę. Rozświetlające cienie nałożone w większych ilościach mogą rolować się w załamaniu powieki, a przy cerze dojrzałej dodatkowo podkreślać zmarszczki. Czarny eyeliner lub kredkę można zamienić na kosmetyk w brązowym kolorze, aby nadać spojrzeniu więcej lekkości.

Świetliste usta

Przed pomalowaniem ust warto znów sięgnąć po rozświetlacz i nałożyć do delikatnie na górną wargę i delikatnie nad jej linią – nada to efekt rozświetlenia i powiększenia optycznego ust. Dopiero później sięgamy po pomadkę lub błyszczyk w ulubionym kolorze.

Podczas wyboru kosmetyków rozświetlających warto realnie spojrzeć na swoją cerę. Jeśli mamy problem z trądzikiem, rozszerzonymi naczynkami lub nasza skóra jest tłusta, powinnyśmy zrezygnować z podkładów rozświetlających. Niedoskonałości skóry tuszujemy kosmetykami kryjącymi lub matującymi, a efekt blasku przenosimy w okolice oczu lub ust.

Opublikowane w Kosmetyki

Październik 9th, 2014 by ABK

Wybierając się do perfumerii można dostać zawrotu głowy od ilości flakonów, kolorów i cen. Po chwili przebywania w takim miejscu przestajemy rozróżniać zapachy, mylą nam się oznaczenia i nie mamy pojęcia co kupić. Radzimy jak nie dać się zwariować w tym pachnącym świecie i wybrać perfumy idealne.

Perfumy często dostajemy w prezencie, kupujemy pod wpływem emocji lub dajemy się skusić atrakcyjną promocją. Finał jest taki, że pięknie wyglądające flakony, są jedynie dekoracją, którą wycieramy z kurzu przy każdym sprzątaniu. Zapach, który zachwyci nas zaraz po naniesieniu na skórę, po kilku godzinach może nas drażnić. Dzieje się tak, ponieważ perfumy składają się z trzech nut zapachowych, które uwalniają się po określonym czasie.

  • Nuta głowy – wyczuwana jest zaraz po użyciu perfum, jednak jej zapach jest najmniej trwały. Utrzymuje się na skórze 15-30 min. Jest to wizytówka każdych perfum i to ona właśnie może nas skusić do szybkiego zakupu.
  • Nuta serca – możemy ją poczuć już 30 min po naniesieniu zapachu. W zależności od jakości perfum utrzymuje się do 2 godzin;
  • Nuta bazowa – czyli nuta końcowa, to zapach który utrzymuje się na skórze najdłużej i to właśnie on powinien nas przekonać do zakupu flakonu. Zapach ten może być wyczuwalny nawet do kilkunastu godzin.

Wybierając się do perfumeriarii, należy również poznać podział perfum ze względu na ilość olejków zapachowych i sposób ich oznaczania. Rozróżniamy:

  • Prawdziwe Perfumy (parfum) – rzadko możemy je spotkać w popularnych sklepach. Ich ceny są bardzo wysokie i mogą wynosić nawet kilka tysięcy złotych. Są bardzo trwałe, ponieważ znajduje się w nich 20-40% olejków zapachowych.
  • Wody perfumowane ( EDP – eau de parfum) – zawierają 10-20% olejków zapachowych i utrzymują się na skórze cały dzień. Ceny są dużo bardziej przystępne niż w przypadku prawdziwych perfum, dlatego wody perfumowane cieszą ogromną popularnością.
  • Wody toaletowe (EDT – eau de toilette) – zapach utrzymuje się na skórze do kilku godzin dlatego, że wody zawierają 5-10% olejków zapachowych. Ten rodzaj perfum najczęściej znajduje się w damskich torebkach, ponieważ można go używać kilka razy dziennie.
  • Wody kolońskie (EDC – eau de cologne) – większości z nas kojarzą się z produktem tanim, który możemy spotkać w każdym sklepie czy kiosku. Takie produkty mają najniższe stężenie olejków zapachowych – 3-5%.
  • Wody odświeżające ( eau fraîche) – służą do delikatnego odświeżenia. Zawierają najmniej olejków zapachowych, zaledwie 1-3%.

Mając już teoretyczną wiedzę dotyczącą sposobu uwalniania się nut zapachowych i sposobu oznaczeń zawartości olejków, możemy przejść do praktycznych wskazówek pomocnych podczas wizyty w perfumeriarii.

  1. Przed wyjściem na zakupy nie używaj perfum, ani zapachowych balsamów.
  2. Nie wąchaj więcej niż 3-4 zapachów w tym samym czasie.
  3. Jeśli wiesz jaką rodzinę zapachów najbardziej lubisz (kwiatowe, orientalne, owocowe i drzewne), poproś kogoś z obsługi sklepu by wskazał Ci odpowiednie flakony. Będzie to dla Ciebie wstępna selekcja.
  4. Nie kieruj się wyglądem perfum czy reklamą. Flakon najczęściej zostaje w domu, a zapach będzie Ci towarzyszył cały dzień.
  5. Nie wąchaj zatyczek ani szyjek perfum. Nie poczujesz prawdziwej woni a jedynie zapach spirytusu.
  6. Nanoś zapach na nadgarstki lub zgięcia łokci.
  7. Po wypróbowaniu kilku zapachów, opuść perfumeriarię i sprawdzaj zapach po godzinie, a następnie po kilku godzinach. Oceń, który zapach bazowy najbardziej Ci odpowiada i sprawdź ile czasu utrzymuje się na skórze.
  8. Jeśli chcesz mieć pewność, że kompozycja jest idealna, wybierz się do perfumeriarii ponownie po kilku dniach. Możesz również poprosić o próbkę, którą zabierzesz do domu.

Udanych zakupów!

Opublikowane w Perfumeria

Październik 9th, 2014 by ABK

Dostępne w sklepach Super-Pharm SuperPharm Logo NOWE 2012_2_CMYK

Opublikowane w Drogeria

Październik 9th, 2014 by ABK

Wraz z nadejściem cieplejszych dni sięgamy po lżejsze perfumy, najczęściej z nutą kwiatową lub owocową. Jak wybrać najlepszy zapach dla siebie, który będzie nam towarzyszył w wiosenno-letnim sezonie?

Wiosną i latem najczęściej wybierane są perfumy o lekkich, orzeźwiających zapachach, które dodają nam energii. Na kilka miesięcy w odstawkę idą ciężkie, orientale zapachy, których używamy przez większą część roku. W każdym sezonie w drogeriach pojawiają się nowe propozycje perfum przeznaczone na cieplejsze dni. Jest także kilka sprawdzonych wiosennych zapachów, które od lat są uwielbiane przez wiele kobiet. Podczas wizyty w drogerii warto się nimi zainteresować, bo jest duże prawdopodobieństwo, że jeden z nim stanie się naszym ulubieńcem.

Klasyczne propozycje

Dior, Miss Dior – zapach ponadczasowy i elegancki, a jednocześnie kwiatowy i lekki. Zawiera nuty zapachowe mandarynki, pomarańczy, róży, jaśminu oraz patchouli i drzewa sandałowca. Dior powiedział: „stwórzcie dla mnie zapach, który będzie pachniał jak miłość” i tak podstały perfumy, w których zakochał się świat.

DKNY, Be Delicious – uczta dla zmysłów zamknięta we flakonie w kształcie jabłka. Soczysty i orzeźwiający zapach, zawierający nuty zapachowe jabłka, ogórka, grapefruita, magnolii, białej konwalii, roży, fiołka i drzewa sandałowego.

Escada, Especially – wyjątkowo kobiecy i luksusowy zapach zawierający kompozycję kwiatową. Delikatne połączenie róży, gruszek, nasion ambretu oraz kwiatu ylang-ylang. Zapach inspirowany duchem radosnej, spontanicznej kobiety, idealnie nadaje się jako towarzysz podczas ciepłych wiosennych i letnich dni.

Elizabeth Arden, Green Tea – moc zielonej herbaty, która dodaje energii duszy. Kompozycja kminku, rabarbaru, cytryny, pomarańczy, bergamotki, zielonej herbaty, mięty, jaśminu, goździka, kopru, selera i piżma.

Lancome, La Vie Est Belle – nowoczesny zapach zamknięty we flakonie, którego projekt powstał w 1949r. Zawiera nuty zapachowe czarnej porzeczki, gruszki, irysa, kwiatu pomarańczy, jaśminu, pralinki, patchouli i wanilii. Francuscy kreatorzy zapachów, którzy stworzyli La Vie Est Belle twierdzą, że tak właśnie pachnie szczęście.

Nowości na sezon wiosna lato 2014

Dolce & Gabbana, Dolce – subtelna kompozycja białych kwiatów, którą tworzą liście neroli, biały amarylis, kwiat papai, biała lilia wodna i biały żonkil. Kwiatowe nuty są zrównoważone zapachem piżmowym i drewna kaszmirowego, tworząc niezwykle kobiecy i świeży zapach.

Calvin Klein, Endless Euphoria – nowa wersja oryginalnej Euphorii z 2005 roku. Aromat wiśni i delikatnych cytrusów w połączeniu z różą, fiołkiem i bzem jest idealną propozycją na cieplejsze dni.

Elizabeth Arden, Untold – zapach złożony głównie z białych kwiatów i owoców. Połączenie różowego pieprzu, bergamotki, gruszki, czarnej porzeczki, jaśminu, paczuli, białego piżma. Całość zamknięta we flakonie przypominającym klejnot.

Salvatore Ferragamo Signorina Eleganza – kompozycja grapefruita, gruszki, pudru migdałowego, płatków złotego osmantusa, paczuli i białej skóry. Nowy zapach, którego twarzą jest Anja Rubik, jest stworzony w eleganckim i włoskim stylu.

Opublikowane w Perfumeria

Październik 9th, 2014 by ABK

Dostępne w sklepach Super-Pharm SuperPharm Logo NOWE 2012_2_CMYK

Opublikowane w Perfumeria

Październik 9th, 2014 by ABK

Dostępne w sklepach Super-Pharm SuperPharm Logo NOWE 2012_2_CMYK

Opublikowane w Kosmetyki

Kwiecień 7th, 2014 by ABK

Właściciela mieszkania, miłośnicy Japonii, sami zaczęli urządzać sypialnię w stylu orientalnym. Kupili nawet meble (łóżko, komody), ale poczuli, że potrzebują pomocy przy dopracowaniu koncepcji wystroju wnętrza. I w tym momencie wkroczyła Dekoratornia. Architekci wnętrz sprawili, że sypialnia zyskała orientalny styl.

www.urzadzamy.pl

Opublikowane w Moda i styl

Kwiecień 7th, 2014 by ABK

– Sklepiki szkolne to trudna sprawa, bo mamy do czynienia z interesami wielkich koncernów. Wszyscy mamy tego świadomość. Nie chcemy iść na wojnę z koncernami. Jednak mamy prawo żądać, aby produkty, które sprzedają, nie szkodziły – mówi wiceminister Tadeusz Sławecki (PSL), w rozmowie z Chwilą dla Ciebie.

Obecnie normy żywieniowe są ustalone jedynie w formie rekomendacji – szkoły i samorządy nie mają obowiązku się do nich stosować. Popularyzowanie zdrowych zasad to działania pozorne, a nie rozwiązanie problemu! Jak rozwiązać ten problem? Zapraszamy do obejmującej między innymi ten temat rozmowy z sekretarzem stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, wiceministrem Tadeuszem Sławeckim (PSL).

Proszę sobie wyobrazić, że rozmawia pan z czytelniczką Chwili dla Ciebie. A więc: jestem zwykłą, ciężko pracującą matką Polką. Moje dzieci to moje najdroższe skarby. Wysyłam je do szkoły i ufam, że tam nie tylko nauczą się liczyć, ale też, że szkoła wskaże właściwy przykład pod każdym innym względem. A więc i nauczy zasad prawidłowego żywienia…

Tadeusz Sławecki, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej:

– I my się tym zajmujemy już od kilku lat. Ministerstwo Edukacji Narodowej patronuje licznym programom promującym zdrowy styl życia: „Trzymaj formę”, „Owoce w szkole”, „Szklanka mleka”, „Szkoła na widelcu…”. A rok 2012/13 został ogłoszony Rokiem Bezpiecznej Szkoły. Działania obejmują ochronę dzieci i młodzieży przed przemocą fizyczną, psychiczną i używkami, kształtowanie postaw obywatelskich, uczenie współpracy i odpowiedzialności za siebie i innych, a także propagowanie wolontariatu, mediacji i profilaktyki rówieśniczej, zdrowego stylu życia, w tym także to – o co pani pyta – zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej i przeciwdziałania otyłości. A zatem chodzi nam także o szeroko pojęte zdrowie.

– Wychodzimy z ogromną promocją zdrowego stylu życia i odżywiania się. I szukamy sojuszników. To stowarzyszenia i organizacje pozarządowe, również te zajmujące się promocją zdrowego stylu, żywienia, profilaktyką. To dyrektorzy szkół i nauczyciele. No i rodzice. Oni przede wszystkim, bo przecież nawyki żywieniowe wynosi się z domu… Wraz z Ministerstwem Zdrowia i Ministerstwem Sportu i Turystyki nadajemy certyfikaty, np. „Szkoła promująca zdrowie”. Żeby dostać taki certyfikat, szkoła musi spełnić określone warunki: nie mieć żywności „śmieciowej” w sklepikach szkolnych oraz promować zdrowe żywienie. Szkoły w ramach programu robią świetne rzeczy. To są rzeczywiste działania edukujące dzieci.

– Wspólne przygotowywanie posiłków, wycieczki edukacyjne, wizyty w gospodarstwach ekologicznych, gdzie dostają czipsy, ale zdrowe, bo jabłkowe… Te działania pokazują uczniom alternatywę dla niezdrowego stylu życia. Docieramy do świadomości dzieci, a przez dzieci – do rodziców. Dzięki programowi „Owoce w szkole” jesteśmy na trzecim miejscu w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o konsumpcję owoców i warzyw w szkołach. Naprawdę zmienia się mentalność. W domu dziecko nie zjadłoby marchewki, a w szkole, o dziwo, je. Niektórzy rodzice zauważyli, że dzieci zaczynają się dopytywać, dlaczego nie jedzą tych warzyw w domu.

Ale NIK znalazł w aż 87 proc. szkolnych sklepikach czipsy, napoje gazowane, żywność śmieciową. Nawet, o zgrozo, w szkołach promujących zdrowie…

– Jeśli uczeń bardzo chce kupić czipsy, kupi je bez problemu. Minister nie ma na to wpływu. Szkoła natomiast ma. Przede wszystkim rady rodziców. To rodzice i dyrektorzy – oni mają realny wpływ na to, co jest sprzedawane w szkolnych sklepikach.

Nie wszyscy mają na to czas i możliwości. A szkoła powinna wziąć odpowiedzialność za to, co jedzą dzieci, gdy są pod jej opieką. Co więcej, szkoły w dobie kryzysu oszczędzają, reorganizują stołówki, wpuszczają firmy cateringowe. Trzeba ustawowo zarządzić przestrzeganie norm żywienia w stołówkach. To zadanie dla was: Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Zdrowia. Chcemy, byście podjęli inicjatywę ustawodawczą, gwarantującą to, że jedzenie na stołówkach będzie spełniać normy żywienia.

– Nie mówiąc nie, powiem o określonych trudnościach. Po pierwsze prowadzenie stołówek w obecnej sytuacji prawnej nie jest obowiązkowe. Szkoła może mieć stołówkę, ale nie musi. To mieści się w ramach funkcji opiekuńczej szkoły. A szkołami zajmują się samorządy, które zamiast szkolnych stołówek wybierają inne formy żywienia, np. catering. Jeśli jest możliwy wybór, to ministerstwo zawsze jest za tym, żeby posiłki były zdrowe, smaczne i przygotowane w szkolnej stołówce.

My też się tego cateringu obawiamy…

– Po drugie: nie wszystkie dzieci korzystają ze stołówek. Wiele krajów – Francja, USA, Szwecja – wprowadziło regulacje, ale tam o określonej porze wszyscy uczniowie schodzą do stołówki na lunch i wspólnie jedzą. W tamtych krajach inaczej wygląda system dotowania posiłków niż u nas.

– A po trzecie: żyjemy w społeczeństwie demokratycznym, nie zarządzanym centralistycznie. Kiedyś minister, kurator zarządzał wszystkim. Dzisiaj to w szkole ustala się statut, regulamin, a samorząd decyduje o finansowaniu.

Bo to też kwestia zasad. Uważamy, że szkoła ma dawać dobry przykład pod każdym względem. Ma nie tylko nauczyć ułamków, ale i uczyć, co jest dobre, a co naganne. We Francji to się udało. Tam jedzenie jest ważną częścią kultury. Dlatego rząd uznał, że trzeba uregulować zasady żywienia. Zrobił to bardzo drobiazgowo.

– Nie chcę składać deklaracji bez pokrycia. Mogę obiecać, że na pewno nad tą kwestią wspólnie z ministrem zdrowia się pochylimy. Ale ja wciąż bardziej wierzę w promocję, w edukację, niż we wprowadzanie obowiązkowych norm. Zdrowy styl życia to już nie moda, ale konieczność. To już dotarło do świadomości ludzi, nie cofnie się tego procesu. Już poszło, jak śnieżna kula.

PSL, którego jest pan członkiem, złożyło poselski projekt ustawy mającej na celu usunięcie śmieciowego jedzenia ze szkolnych sklepików…

– Sklepiki to trudna sprawa, bo mamy do czynienia z interesami wielkich koncernów. Wszyscy mamy tego świadomość. Nie chcemy iść na wojnę z koncernami. Jednak mamy prawo żądać, aby produkty, które sprzedają, nie szkodziły. Ustawa ma określić dopuszczalną zawartość składników odżywczych w produktach. Mówimy więc: dobrze, sprzedawajcie te napoje, ale pod warunkiem, że będzie tam tyle i tyle cukru, tyle i tyle soli, tyle i tyle barwników. Podobne rozwiązania przyjęło już wiele krajów Unii, USA. Gdy takie przepisy zaczęły obowiązywać w Anglii, natychmiast wokół szkół, jak grzyby po deszczu, zaczęły się pojawiać kioski ze słodyczami. Trzeba było wprowadzić zakaz zakładania barów szybkiej obsługi w promieniu 200 m od szkoły… To też na pewno w ustawie warto umieścić. Ta ustawa da dyrektorom szkół pewien instrument do ręki. Sklepiki w szkole? Proszę bardzo, ale zależy jaki asortyment.

Nasz pomysł idzie dalej.

– Jednak zapewniam, że chodzi nam o to samo, co wam. Zróbmy na razie ustawę o żywności „śmieciowej”. Jeśli to nam się uda – a przecież jesteśmy skazani na sukces – to możemy spróbować pójść o krok dalej. A w ogóle to dlaczego nie zwracacie się do Ministerstwa Zdrowia?

Nie jesteśmy pewni, czy jeszcze istnieje. Może pan minister coś wie?

– Oczywiście, że istnieje. Oczekuję na przygotowywaną przez Ministerstwo Zdrowia ustawę o zdrowiu publicznym, która uporządkuje wreszcie zakres odpowiedzialności poszczególnych resortów. Teraz zadania często się nakładają. Ustawa ta będzie ważnym krokiem w kierunku wprowadzenia zdrowego żywienia w szkole. Korzystając z okazji, chciałbym podziękować Instytutowi Żywności i Żywienia oraz Instytutowi Matki i Dziecka za owocną współpracę oraz przygotowanie, opracowanie i propagowanie norm żywieniowych.

Chcesz poprzeć akcję? Wejdź na stronę: www.szkolnestolowki.interia.pl i podpisz petycję skierowaną do Minister Edukacji Narodowej Krystyny Szumilas i do Ministra Zdrowia Bartosza Arłukowicza.

źródło: mamdziecko.interia.pl.

Opublikowane w Moda i styl

Kwiecień 7th, 2014 by ABK

Każde odwiedziny warsztatu samochodowego to dla większości pań duży stres. Poza pewnymi wyjątkami, z reguły wszystkie mamy problem z rozróżnieniem poszczególnych części naszego auta. Nic w tym dziwnego, szczegółowa wiedza na ten temat to domena mężczyzn. Podczas wizyt u mechanika często całkowicie mu zawierzamy, co czasem bywa wykorzystywane. Jak więc temu zapobiec?

Kiedy należy udać się do warsztatu?

Wizyta w zakładzie mechanika samochodowego czeka nas najczęściej w dwóch przypadkach: kiedy coś niespodziewanie się zepsuje lub gdy auto ulegnie stłuczce. W pierwszym przypadku zazwyczaj szwankuje nam elektryka oraz silnik, przyczyną awarii pojazdu bardzo często są również opony. Pamiętajmy więc, aby mieć stan naszego samochodu pod kontrolą, robić regularnie przegląd techniczny i nie zapominać o zmianie opon w zależności od sezonu. Oczywiście ważne jest, by podczas jazdy nie szarżować (choć paniom raczej się to nie zdarza) i uważnie prowadzić nasz mobil. Najlepiej unikać jezdni w gorszym stanie – z dużą ilością dziur, ponieważ zawieszenie jest wówczas silnie narażone na uszkodzenia. Przy stanie polskich autostrad ciężko temu zapobiec, ale starajmy się omijać trudniejsze fragmenty na trasie.

Spokój naszą siłą

Jeśli już zdarzy nam się stłuczka postarajmy się nie panikować. Kobiety z natury są bardziej emocjonalne i często w takich przypadkach nie potrafią powstrzymać nerwów. Efektem tego bywają problemy w dogadaniu się z obsługującym nas mechanikiem. Będąc jeszcze wstrząśnięte tym co się nam przydarzyło, nie jesteśmy w stanie powiedzieć dokładnie jak doszło do wypadku. Mając w głowie sumy pieniędzy, które trzeba będzie poświęcić na naprawę, często wpadamy w stan bliski histerii, co nieuczciwy mechanik zechce wykorzystać. Zanim więc udamy się do warsztatu, warto ochłonąć i odetchnąć przy kubku herbaty, następnie rozważyć jaki zakład wybrać. Ten, do którego mamy najbliżej nie zawsze okazuje się najlepszym rozwiązaniem. Możemy zajrzeć do rankingu warsztatów, który znajdziemy na tej stronie i zdecydować się na najbardziej dla nas odpowiedni, czyli posiadający doświadczenie oraz specjalistyczny sprzęt.

Dobry mechanik to dobry doradca

Podczas rozmowy w serwisie nie spieszmy się. Dokładnie wypytajmy obsługującego nas mechanika o zakres naprawy, a także wstępny kosztorys (aby później cena nie była zaskoczeniem). Ważne jest, by zaznaczyć, że wszelkie dodatkowe usługi, które ewentualnie mogą wyniknąć w trakcie przeglądu, powinny być wcześniej skonsultowane. Wyznacznikiem godnego zaufania profesjonalisty jest to, że nie będzie nas próbował straszyć konsekwencjami rezygnacji z jakiejś uzupełniającej naprawy. Powinien raczej doradzić nam, co ewentualnie zrobić, aby uniknąć kolejnych problemów. Jeśli sugerowana cena wyda nam się zbyt wysoka, zawsze możemy skonsultować się z innym mechanikiem. Należy uważać, żeby nie zostać oszukaną. Nie zapominajmy również o gwarancji na nowe części do naszego auta. Dobrze jest również, gdy przy odbiorze auta serwisant zaproponuje nam zwrot starych części. Oczywiście nadmierna ostrożność i nieustanne zasypywanie pytaniami nie są wskazane, jednak warto pozostać czujną. Wówczas będziemy miały pewność, że zapłaciłyśmy za to, co zostało wykonane. Pamiętajmy, że nasz spokój jest najważniejszy.

źródło: dobrymechanik.net.

Opublikowane w Moda i styl

Kwiecień 7th, 2014 by ABK

Odpowiedni strój ma niebagatelne znaczenie w budowaniu pozytywnego wizerunku własnej osoby, zwłaszcza podczas rozmowy kwalifikacyjnej i kontaktach biznesowych. Feng shui pomoże nam w subtelny a zarazem skuteczny sposób wyróżnić się i spowodować, że zostaniemy dostrzeżeni i zapamiętani.

Co łączy, feng shui i dress code? Pozornie niewiele lub nawet nic. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Zatem jeśli feng shui to zasady aranżacji przestrzeni życiowej człowieka a dress code to aranżacja ubioru – to punkt styczności istnieje. I w feng shui i w dress code ważne jest odczucie harmonijnego przepływu energii: w feng shui – energii otoczenia człowieka, a w przypadku dress code – energii, jaką człowiek wysyła do otoczenia. Zasada pierwszych 10 sekund, podczas których powstaje pierwsze wrażenie obowiązuje w każdej sytuacji komunikacyjnej. My i osoby z otoczenia mamy 10 sekund, aby zaistnieć we wzajemnej świadomości. Zaistnieć pozytywnie lub negatywnie.

Jak wiadomo dress code to zbiór zasad i reguł, jakimi powinniśmy się kierować przy doborze stroju do pracy czy spotkań biznesowych, uwzględniający okazję, porę dnia i środowisko, w którym przebywamy. Dress code ogranicza trochę swobodę w doborze stroju w tym jego kroju i koloru. Feng shui, a dokładniej Teoria Pięciu Praelementów oraz zasada Jin/ Jang, pomoże nam w subtelny a zarazem skuteczny sposób wyróżnić się, spowodować, że zostaniemy dostrzeżeni i zapamiętani oraz wywrzemy takie wrażenie, jakie sobie założyliśmy.

Podstawowe zasady dress codu

Zacznijmy od kilku ogólnych zasad dress code obowiązujących zarówno kobiety jak i mężczyzn.

Złota zasada – mniej znaczy więcej. Czyli mniej koloru, mniej elementów garderoby, mniej różnorodnych tkanin, mniej dodatków.

  1. Zarówno panie jak i panowie nie powinni rozpraszać uwagi ani prowokować strojem. Strój powinien nas kreować na osoby, które wzbudzają szacunek i powszechne zaufanie. Stylizacja w żaden sposób nie może rozpraszać, a tym bardziej podkreślać naszej seksualności.
  2. Dobierając podstawowe elementy garderoby postawmy na klasykę i dobrą jakość.
  3. Bezpieczne, zawsze eleganckie i w dobrym tonie kolory budujące autorytet to biel, granat, czerń i czerwień.
  4. Kupując kolejne elementy garderoby warto dobrze się zastanowić i wybrane elementy dopasować nie tylko do naszej figury, ale i osobowości.
  5. Ważnym elementem stroju są buty. Wygodne, eleganckie oczywiście czyste. Zawsze wybieramy pantofle z zakrytymi palcami na obcasie nie wyższym niż 6 cm.
  6. Oczywiście uzupełnieniem stroju są zadbane dłonie i paznokcie, fryzura i dyskretny make up.
  7. Na odrobinę szaleństwa z wykorzystaniem Feng Shui możemy pozwolić sobie przy doborze dodatków. Ciekawa torebka, pasek zaznaczający talię, pasek do zegarka intrygując oprawki okularów, biżuteria, telefon czy kalendarz. Te gadżety pozwolą podkreślić naszą osobowość, zwrócić na nas uwagę i przełamać elegancki, ale jednak nudny dress code.

Teoria Pięciu Praelementów w kształtowaniu wizerunku

Teoria Pięciu Praelementów opiera się na cechach tych elementów. My skupimy się na kształcie i kolorze każdego z tych elementów.

Drzewo – odpowiada za kreatywność, rozwijanie się i ciągłe doskonalenie w wielu dziedzinach. Ma związek z nauka, kreacja, nowoczesnością i innowacyjnością. Kolor Drzewa to wszelkie odcienie zieleni, a kształt to prostokąt kolumnowy. Element rzadko stosowany w biznesie.

Ogień powstaje ze spalonego Drzewa i jest kolejnym elementem. Odpowiada za rozgłos, sławę, medialność i elegancję. Jest elementem, którego trudno nie zauważyć. Ma związek z TV i radiem, reklama, estradą, kinem i teatrem oraz aktorstwem. Kolor Ognia to cała gama czerwieni, purpury i fioletu. Kształt to trójkąt. Przydatny w biznesie.

Z Ognia rodzi się Ziemia – Ziemia to stabilizacja, poczucie bezpieczeństwa niechęć do zmian a raczej umacnianie się na pozycji. Ziemia odpowiada za zapewnienie podstaw egzystencji, czyli cały przemysł spożywczy, rolnictwo, przemysł restauracyjny i życie rodzinne. Kolory Ziemi to wszelkie brązy, beże, żółcie i piaski. Kształt Ziemi to kwadrat i prostokąty „leżące”.

Od Ziemi już tylko krok do Metalu. Metal to skupienie, powaga, elegancja, dyskrecja, prawość i rzetelność. Metal to symbol pieniędzy a tym samym biznesu. Najbardziej upodobały sobie ten element banki i wszelkie instytucje finansowe. Kolor Metalu to biel, popiel, szarość kolor złota i srebra. Kształt to okrąg, półokrąg, łuki. W dress code mamy sporo z elementu Metalu, ale chyba nas to nie dziwi?

Ostatni element to Woda, która powstaje dzięki Metalowi. Woda to komunikacja, intuicja, przeczucia to media i cały świat informacji również biznesowej. Kolory Wody to czarny i wszelkie odcienie niebieskiego w tym błękit i granat. Kształt Wody to fale. Woda to kolejny element związany z dress code. Ten, kto ma informacje ma przewagę w negocjacjach. Stąd tak duże znaczenie elementu Wody w biznesie.

Pora na konkrety. Przyjmijmy, że w skład stylizacji biznesowej wchodzi elegancka jednoczęściowa sukienka i klasyczna torba ze skóry. Sukienka to element Metalu, torebka – element Ziemi. W takim zestawie każda kobieta wygląda profesjonalnie i dystyngowanie. Jeśli jednak chciałaby zwrócić na siebie uwagę i spowodować, by została zapamiętaną, powinna użyć elementu Ognia, czyli czerwonego koloru. Element Ognia powinien być jednak użyty ostrożnie – wystarczy np. ozdobić szyję naszyjnikiem z koralowca lub założyć zegarek z czerwonym paskiem.

Jeśli chcemy, aby postrzegano nas, jako osobę, która jest partnerem w dyskusji, należy użyć koloru niebieskiego lub czarnego. Można zastosować podobne dodatki jak opisane wyżej, czyli czarne lub niebieskie korale oraz pasek do zegarka. Można użyć niebieskiego lub czarnego bardziej odważnie, np. założyć chustę lub szal w tych kolorach.

Możemy korzystać z wszystkich pięciu praelementów używając umiejętnie koloru i kształtu. Wystarczy pamiętać, jakie elementy są ze sobą w konflikcie oraz wiedzieć, jaki typ urody posiadamy a tym samym, jakie kształty i kolory są dla nas właściwe. Jeśli nie jesteśmy pewni, w jakich kolorach i kształtach wyglądamy dobrze, konieczna jest wizyta u wizażystki bądź stylistki. Później pozostaje nam tylko skompletować odpowiednią garderobę i dodatki. Nic nas nie zaskoczy i na każdą okazje będziemy mogli się przygotować.

źródło: kobiece-pasje.wieszjak.pl.

Opublikowane w Moda i styl

Kwiecień 7th, 2014 by ABK

Lana Nguyen to 22-letnia projektantka ubioru, która urodziła się w Wietnamie, w Hanoi. W Polsce mieszka od wielu lat, obecnie studiuje na ostatnim roku projektowanie ubioru w Łodzi.

Oprócz projektowania zajmuje się także stylizacją. Pracuje dla wielu magazynów modowych, telewizji, oraz współpracuje z polskimi gwiazdami (stylizuje m.in. Nataszę Urbańską).

– Modą fascynuję się od dziecka. Wyciągałam mamie ubrania z szafy i przebierałam się przed lustrem! Zawsze zwracałam uwagę na to, w co się ubieram i jak inni ludzie dobierają sobie stylizacje na co dzień. To było tylko zamiłowanie, uzależnienie, projektowanie, przerabianie i szycie sobie ciuchów było zabawą, jednak przerodziło się to w pasję i gdy przyszedł czas na podjęcie decyzji o tym, gdzie chce iść na studia i w którą stronę chcę dalej zmierzać, wybrałam modę.

– Długo się zastanawiałam, czy artystyczny kierunek to dobry pomysł na studia, zawsze stawiałam przede wszystkim na dobre wykształcenie. Jak wiadomo nie jest to łatwa branża i wielu projektantów nie ma wykształcenia artystycznego. Po czterech latach uważam, że była to bardzo dobra decyzja. Wiele się nauczyłam. Upewniłam się również, że trzeba robić to, co się kocha – przyznaje Lana.

Zapraszamy do zapoznania się z galeria stylizacji projektantki: www.styl.pl/moda/kolekcje/.

źródło: www.styl.pl.

Opublikowane w Moda i styl

Marzec 31st, 2014 by ABK

Wakacje to czas, w którym najczęściej pojawiały się w internecie słowa „szukam pracy” w porównaniu z resztą roku 2012. Na problemy ze znalezieniem pracy narzekają absolwenci i młode matki, lecz niewątpliwą gwiazdą tematu „praca” okazał się „nepotyzm”, odmieniany przez wszystkie przypadki, dostrzegany w wielkich miastach i na wsiach, w samorządach, szpitalach i środowisku akademickim. IMM prześledził w ramach raportu Kompas Social Media opinie internautów na temat rynku pracy w Polsce.

Instytut Monitorowania Mediów przeanalizował publikacje na temat szukania pracy, które pojawiły się między 1 stycznia a 31 sierpnia 2012 roku. W badanym okresie deklaracje dotyczące poszukiwań pojawiły się prawie 65 tys. razy, głównie w miesiącach wakacyjnych.

Kto ma trudniej? 50+ czy młode mamy?

„Ja jestem po pięćdziesiątce i rok temu straciłem pracę. (…) Szukam pracy, szukam … i wychodzi na to że do emerytury do 65 lat (a raczej 67 ) zostanę bezrobotny bo nikt nie chce zatrudniać pracowników po 50 roku życia. W Urzędzie Pracy zaproponowali mi przekwalifikowanie się ale ze względu że w ogóle brakuje ofert pracy nie potrafią mi doradzić w jakich zawodach mógł bym ewentualnie znaleźć pracę” – napisał jeden z forowiczów na forum.gazeta.pl. O problemach ze znalezieniem pracy przez osoby powyżej 50. roku życia w analizowanym okresie napisano w internecie prawie 300 razy, lecz głównie były to artykuły publikowane w kontekście wydłużenia wieku emerytalnego.

Nie chcą być zależne

W mediach społecznościowych znacznie bardziej dostrzegalne są jednak kobiety planujące powrót do pracy po ciąży – zarówno w kontekście dotychczasowej pracy, jak i życia zawodowego ogólnie. „Nawet jeśli mogłabym sobie pozwolić na zostanie z dzieckiem w domu to i tak wrócę do pracy, po roku wprawdzie ale wrócę, nawet jeśli musiałabym całą wypłatę oddać niańce, myślę że kobiety które nie pracują dużo tracą – nie finansowo, nie wyobrażam sobie być od kogoś zależną” – deklaruje jedna z użytkowniczek forum wizaz.pl, inna chęć powrotu do pracy uzasadnia odmiennie: „Ja wracam do pracy od stycznia, średnio mi się to finansowo opłaca, ale chcę mieć ciągłość zatrudnienia, mam zamiar wrócić do pracy na kilka miesięcy i zacząć szukać czegoś nowego bo mnie dyrektor wnerwił ostatnio”. Nie brakuje też głosów kobiet, które chcą jak najdłużej być z dzieckiem w domu lub nie traktują pracy priorytetowo: „Ja zostaje w domu, a później (ale jeszcze nie wiem kiedy) będę może szukać czegoś na pół etatu w dni kiedy Radek ma wolne. Chyba, ze już będę w ciąży z trzecim dzieckiem to praca poczeka dłuższy czas”. Z wypowiedzi młodych matek czy ciężarnych zainteresowanych powrotem do pracy wynika, że trudno jest znaleźć pracę, którą pogodzić można z wychowaniem dziecka. Nie bez znaczenia są też pieniądze – pracować za tyle tylko, by móc opłacić żłobek, a w najlepszym wypadku nianię?

Państwo pomoże

Prawie 1,5 tys. razy napisano w badanym okresie o rządowych programach pomocy bezrobotnym. Ministerstwo Pracy chce ułatwić młodym rodzicom powrót na rynek pracy. Dlatego planuje uruchomić program dopłat do miejsc pracy dla osób z małymi dziećmi – ujawnił Rzeczpospolita, a źródła internetowe powtórzyły kilkadziesiąt razy. Inną, często powtarzaną wiadomością był komunikat dotyczący rozpoczęcia realizacji programu „Twoja kariera – twój wybór”, którego celem jest wspieranie zatrudnienia wśród osób poniżej 30. roku życia. Młodzi ludzie, zwłaszcza absolwenci uczelni wyższych, to również grupa poważnie dotknięta problemem bezrobocia. W analizowanym okresie o szukaniu pracy tuż po studiach napisano prawie 5 tys. razy – wliczają się w to publikacje omawiające sytuację młodych bezrobotnych, jak i wypowiedzi na forach czy blogach. Pomoc państwa nie obejmie jednak wszystkich, jak mają sobie radzić pozostali?

Praca „po znajomości”

„Jak się gó… wie, umie i potrafi, to się nie ma pracy, albo zarabia grosze. Takie życie” – stwierdził jeden z forowiczów gazeta.pl. Wypowiedź ta spotkała się z falą krytyki ze strony innych internautów: „A jak się ma znajomości, koneksje rodzinne albo się dobrze obciąga to się ma dobrą pracę nawet jak się gó… wie, umie i potrafi. Takie życie”. Zdecydowana większość forowiczów twierdzi, że znajomości lub koligacje rodzinne są najlepszą przepustką do dobrej pracy: „Patologiczna jest sytuacja, w której poprzez układy załatwia się pracę na stanowiskach samorządowych i państwowych. Tam powinno być to tępione gdyż urzędy mają służyć wszystkim a nie tylko jednej rodzinie.” Wśród najbardziej dotkniętych problemem nepotyzmu środowisk wymieniane są szpitale, samorządy oraz uniwersytety. Spory wpływ na skalę zjawiska, według internautów, ma lokalizacja: „łatwiej będzie osobom z dużych miast i być może te osoby mogą pochwalić się tym, że znalazły pracę bez znajomości. W mniejszych miastach niestety jedziesz głównie na znajomościach” (forum.gazeta.pl). Nepotyzm okazał się przebojem lata – liczba publikacji na ten temat wzrosła gwałtownie w lipcu w związku z aferą taśmowa PSL. Więcej niż 160 razy w analizowanym okresie pojawiły się opinie dotyczące przydzielania stanowisk, czy pomagania w szukaniu pracy z klucza partyjnego.

Szukanie pracy na Facebooku

Profil portalu pracuj.pl na Facebooku 24 sierpnia 2012 miał 126 653 fanów, zdecydowanie więcej niż praca.pl – 54 271. Interesujący i dość popularny jest profil zrzeszający młode matki, które wracają do pracy – 93 123 fanów. Warto zwrócić uwagę na profil „Robota to głupota”, która w dniu badania miał 33 652 fanów. Do pracy nawiązuje wyłącznie jego nazwa, treść nie ma żadnego związku w jakimkolwiek sensie z działalnością zawodową. 10 179 użytkowników Facebooka jako swoją pracę wybrało profil „Szlachta nie pracuje”.

O analizie: Analizę wykonano na podstawie ponad 64 785 materiałów internetowych dostarczonych przez Instytut Monitorowania Mediów, zawierających frazę „szukam pracy/poszukuję pracy/rozglądam się za pracą”. Raport obejmuje materiały od 1 maja do 31 sierpnia 2012 r. W raporcie przedstawione zostały również dane z Facebooka – przedstawiające popularność fanpage’y związanych z pracą.

O Kompasie Social Media: Kompas Social Media to projekt Instytutu Monitorowania Mediów. Jest to audyt dotychczasowej obecności firmy, marki, osoby czy całej branży w mediach społecznościowych na tle jej obecności w Internecie. Raport umożliwia identyfikację najbardziej popularnych miejsc dyskusji na temat marki lub firmy, wskazuje również kanały jeszcze niezagospodarowane. Audyt sygnalizuje momenty największego nasilenia komentarzy, z uwzględnieniem głównych tematów, co pomaga w szczegółowej analizie komentarzy internautów na badany temat. W raporcie uwzględniony jest też wydźwięk publikacji na temat badanego hasła. Analiza wyszczególnia również autorów treści w sieci, będących lub mogących się stać liderami opinii. Kompas pomaga ocenić dotychczasowe przekazy na temat firmy/ marki i znaleźć miejsca w Internecie, w których pojawia się ona jak i jej klienci. To pomoc w dostosowaniu lub zoptymalizowaniu komunikacji w poszczególnych kanałach w Internecie.

O IMM: Instytut Monitorowania Mediów od ponad 10 lat świadczy usługi wyszukiwania i analizy informacji publikowanych w mediach oraz tworzenia raportów wizerunkowych. Stale monitoruje ponad 900 tytułów gazet i czasopism ogólnopolskich, regionalnych i anglojęzycznych, ponad 100 stacji RTV, polskie zasoby Internetu oraz social media. Od 2002 roku Instytut Monitorowania Mediów jest członkiem FIBEP – elitarnej organizacji zrzeszającej ponad 90 firm monitorujących media z przeszło 40 krajów świata. IMM jest twórcą kwartalnego newslettera FIBEP, poświęconego PR i komunikacji, dedykowanego firmom monitorującym media.

źródło: interia.pl

Opublikowane w Moda i styl